Były szef regionalnego NFZ w Bydgoszczy został oskarżony o wyłudzenie pieniędzy i nadużywanie stanowiska. Tomaszowi P.  postawiono aż 11 zarzutów dot. okresu jego pracy w latach 2008-2010. Kolejna „afera” w NFZ na pewno nie przysporzy instytucji zwolenników…

NFZ od lat cieszy się słabnącą popularnością wśród Polaków: wydłużające się kolejki do lekarzy, brak refundacji wszystkich zabiegów, problemy w relacjach szpitale – NFZ, a do tego kolejne, wychodzące na jaw nadużycia władzy przez szefów poszczególnych oddziałów NFZ lub ich pracowników: to wszystko sprawia, że mamy do państwowej służby zdrowia coraz mniejsze zaufanie.

 

Były szef bydgoskiego NFZ Tomasz P. w latach 2008-2010 zarządzał firmą, która uczyła pracowników sposobów korzystania z nowych programów do rozliczania płatników z ZUS-em. Prowadzone przez firmę szkolenia kosztowały szpital ok. 33 tys. zł, a za jedno szkolenie firma Tomasza P. inkasowała  nawet do 4,5 tys zł. Jak się okazuje – mimo, iż szkolenia były potrzebne, to można je było prowadzić za darmo – takie kursy dla dużych szpitali lub zakładów prowadzi bezpłatnie ZUS. W procederze „szkoleniowym”  Tomaszowi P. pomagała również dawna księgowa Szpitala Miejskiego.

 

Po ujawnieniu nieprawidłowości Tomasz P. złożył rezygnację ze stanowiska szefa kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ.

Więcej informacji na stronach:
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20141106/REGION/141109449