Dziennik Gazeta Prawna informuje, że CBA pracuje nad sprawą urzędnika, który za milionową łapówkę miał dać prywatnemu szpitalowi nadwykonania.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła toczenie się śledztwa, a w mazowieckim NFZ rozpoczęto kontrolę wewnętrzną mającą na celu ustalenie wszystkich szczegółów sprawy.
Do wyjścia na jaw łapówkarskiej sytuacji doprowadził fakt, że kontrolerów zdziwiło niezwykłe tempo zawarcia ugody na nadwykonania przez NFZ i niepubliczną placówkę zdrowia. Ciągnące się zwykle w takich sprawach rozmowy – skrócono do ledwie 2 tygodni, a ustalenia opiewały na milionowe kwoty.

 

Mazowiecki NFZ w ramach w/w ugody miał  „wolne” środki pozostałe w jego kasie przeznaczyć na nadwykonania w jednej z klinik. Klinika otrzymała ponad… 17 mln zł, co w porównaniu z innymi placówkami (które dostały po ok. kilkaset tysięcy) jest kwotą zatrważająco wysoką.

 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

 

Warto tu podkreślić, że pieniądze te można było przeznaczyć na inne cele: wiele placówek medycznych, szpitali i klinik nie może wykonywać odpowiedniej ilości zabiegów, badań czy wizyt, ponieważ brakuje na nie środków z NFZ – w tej sytuacji NFZ hurtowo przekazał ponad 17 mln jednej klinice, dyskredytując inne szpitale, które miały do pieniędzy podatników takie samo prawo.